Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żenady mody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żenady mody. Pokaż wszystkie posty

21.03.2020

🐭🤮 Rzeczy, które awatarki pokochały - czyli jak stracić swoją oryginalność w mgnieniu oka! 🤮🐭

🐭🤮 Rzeczy, które awatarki pokochały - czyli jak stracić swoją oryginalność w mgnieniu oka! 🤮🐭

Witajcie skarby!
W ten cudowny dla, myślę, każdego dzień mimo panującej obecnie sytuacji. Od dzisiaj możemy cieszyć się już wiosną, co prawda kalendarzową, ale nadal wiosną! ♥ Dnia wagarowicza świętować dziś niestety nie możemy (pomijając fakt, że i tak w tym roku wypadło na sobotę)

Z okazji tego pięknego dnia przychodzę ja - Kaśka hipokrytka ekspertka modowa uwielbiająca burzyć ludzi w tych tematach. W końcu post o żenadach mody wywołał wiele emocji! I dobrze, przynajmniej jest się z czego pośmiać.
Dziś przedstawię Wam rzeczy, które awatarki dosłownie! - pokochały, a przy tym straciły swą oryginalność i zostały szarymi myszkami. Pragnę również zaznaczyć, że sama tą cechą (oryginalnością) nie grzeszę i ubieram poniższe perełki, ale przynajmniej staram się - okej?

Oki doki! Lecimy z tematem. 

Na pierwszy ogień rzucimy coś, czego chyba każdy się tutaj spodziewał, czyli znienawidzony przeze mnie pas wiedźmy, którego w swoich stylizacjach unikam jak ognia.
Co prawda jest on naprawdę ładny i dopełnia bardzo wiele stylizacji, zatem zostawmy go już w świętym spokoju.

Nie można także zapomnieć o bliskich krewnych elementu poprzedniego, czyli pończochach tej samej posiadaczki (wiedźmy).

Czerni, mroku i krzyży nigdy za wiele, czego dowieść mogą awatarki (w tym ja) ubierające poniższe dodatki:
Myślę, że opis jest zbędny - buty punk, tak zwane kolczyki krzyże i naszyjnik poison kiss to nieodłączny element każdej szanującej się stylizacji z kategorii - przeruchane. 
Aaa no i jeszcze przyrząd sadysty masochisty:

Jeżeli jesteśmy już przy temacie czerni, to nie możemy nie wspomnieć o rękawiczkach gwiazdy rocka, które z czasem przeszły na emeryturę na rzecz tych z projektanta.
Oczywiście kolor czarny obowiązkowo - ale nie zawsze. 

Teraz przejdziemy do sekcji, która jest równie ważna jak ubrania, czyli do urody.
A tam króluje znany dla każdego zestaw:
Do którego możemy dołączyć następujące dodatki:
(Czarne oczywiście)
Buuu, ale hipokrytka, sama je nosi.

A jeżeli chodzi o włosy (teraz tak całkiem poważnie), to nie ma konkretnych uwielbionych. Zauważyłam, że dużą popularnością cieszy się warkocz na bok i proste włosy ze sklepu klubowego.
Omygy, wpadłam! Ta zielona rameczka oznacza chyba, że sama w nich gustuję, ups...

Awatarki koło roku 2019. przejrzały na oczy i z typowej solary stały się naturalną Wenus.

To tyle guys! Mam nadzieję, że choć raz uśmiechnęliście się czytając ten post, iż miał on jedynie charakter humorystyczny, bo jak już pewnie zauważyliście - sama gustuję w powyższych rzeczach. Mimo to, staram się jako tako zachować oryginalność czego może dowieść moja awataryjna mordka:
Pomijając fakt, że wyglądam jak zapyziała fanka Anime :>.

Pamiętajcie o niewychodzeniu z domku, razem jakoś to wytrzymamy. Przesyłam kisski! ♥♥
Do siego posta! ✍

15.03.2020

😬🤢 W tym nie wyglądasz dobrze - awataryjne żenady mody 🤢😬

😬🤢 W tym nie wyglądasz dobrze - awataryjne żenady mody 🤢😬

Witajcie skarby!

Z tej strony nie kto inny, jak Kaśka. Dzisiaj przylatuję do Was z postem dotyczącym mojej ulubionej tematyki, nieporuszanej jeszcze przeze mnie na blogu, czyli modzie!

Zanim jednak zacznę, pragnę zaapelować do wszystkich Czytelników Oazy Awatarii.
Na czas kwarantanny pozostańcie w domach i nie roznoście (nieświadomie) zarazy albo też nie przynoście jej do domu.

Pamiętajcie także, że poniższe przykłady są jedynie odzwierciedleniem mojego gustu, z którym rzecz jasna zgadzać się nie musicie. Proszę o uszanowanie mojej opinii oraz podzielenie się swoją w komentarzach.

Wszystkie te żenady są przeze mnie bardzo często spotykane w naszej grze i niemiłosiernie mnie irytują oraz sprawiają, że moje oczy przysłowiowo krwawią. Oczywiście, Awataria to miejsce, gdzie każdy może wyrazić swój styl, zatem ja nikomu niczego nie zabraniam, chodźcie w czym chcecie!

1. Piercing nad ustami.
Nie wiem jak Wam, ale mi kojarzy się on z jakąś Karyną (tutaj olaboga na szczęście zabrakło solary) albo co gorsza z jakąś kurzajką 🤷‍♀️.

2. Nawalanie na twarz co popadnie.

Piercing, strasy, malunki, piegi, nawet na włosach jakieś pasemki! Panie Boże oszczędź!😱 Czego tu nie ma?

3. Odkryty brzuch niczym w latach 2000s'.

Dla ciekawskich - wadę bardzo często spotykanego w awataryjnych spodniach jaką jest niski stan, możemy zredukować pasem wiedźma dostępnym jedynie podczas okresu halloween'owego.

4. Wkładanie pasa wiedźmy gdzie popadnie, nawet tam, gdzie nie pasuje.

Awatarki w pogoni za pięknem i oszczędzeniu sobie żenady poprzedniej, chyba przedobrzyły w drugą stronę...
Swoją drogą, jest to chyba żenada, która najbardziej mnie irytuje.

5. Twarze z początkowego panelu urody.
Ta pani chyba nie ma dobrego humoru, wnioskuję po jej grymasie.

Nie oszukujmy się, elementy twarzy, jakie oferuje nam sklep z początkową urodą nie krzyczą swą pięknością. Zatem oszczędźmy sobie i zainwestujmy te 7 sztuk złota na coś z wyższej półki.
Rzecz jasna nie każdy może sobie na taką przyjemność pozwolić, bowiem salon piękności dostępny jest od 6. poziomu, jednak panie z powyższych zdjęć liczyły sobie już poziom 15...

6. Połączenie topu "Vine" z bluzką "Ice Cream".

Boże, widzisz i nie grzmisz. Co tam wystaje spod tej białej bluzki..?

7. Zbyt ciemny odcień różu.

Tej Pani radzimy bardziej stonowane kolory różu z kategorii "nude".

To tyle! Mam nadzieję, że nikt się na mnie nie obrazi przez ten post 😁.
Życzę wszystkim dużo zdrówka w ten nieciekawy dla każdego okres.
I przepraszam za niski poziom posta, nie ukrywam, że nie jest to czas, w którym mam wenę do pisania...

Do siego posta! ✍
Copyright © 2016 Oaza Awataria , Blogger